wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 11

<Alexis>

Mroźne powietrze dzisiejszego dnia otuliło moje jasne policzki. Zmierzałam do kawiarni, w której mam spotkać się z Megan. Mimo tego, że była końcówka lipca, to dzień nie zapowiadał się słoneczny.
Od wczoraj pada i mocno wieje. Szłam spokojnie przez dosyć ruchliwe uliczki Londynu. Przechodząc przez różne sklepy i kioski widziałam mnóstwo gazet takich jak Vogue, Glamour czy Cosmopolitan. Od dziecka marze o tym by znaleźć się na okładkach tych o to magazynów. Jednak nie jako dziewczyna Harrego Styles'a czy kogoś innego, tylko jako światowa modelka.
Nagle napotkałam szyby dobrze znanej mi kawiarni. Bez zawahania chwyciłam za drzwi wejściowe i otworzyłam je. Napływ ciepłego powietrze do mojego ciała sprowadził przyjemne dreszcze. Rozglądnęłam się po lokaju i zauważyłam Hill siedzącą w samym rogu. Wpatrywała się w okno. Z wielkim uśmiechem podeszłam, więc do stolika.
- Hej - przywitałam ją, a ona od razu spojrzała w moją stronę
- Hej - wstała z krzesła i mnie przytuliła - W końcu się widzimy. No opowiadaj co tam u ciebie ? - zapytała, gdy usiadłyśmy już przy stoliku, na którym znajdywały się dwie szklanki z sokiem pomarańczowym.
Staram się nie pić kawy, gdyż kofeina szkodzi mojej cerze. Dlatego najczęściej zamawiamy z Megan wodę lub sok. Ona jedyna mnie rozumie, w końcu też jest modelką.
- Na razie jest dobrze - uśmiechnęłam się ciepło do brunetki, która miała na sobie czarny sweter, jasne dżinsy oraz siwe buty na koturnie - Mów lepiej co u ciebie. Kariera się rozkręca - powiedziałam, na co Megan szeroko się uśmiechnęła pokazując przy tym szereg swoich białych zębów
- Nie mam na co narzekać - zaczęła - W ostatnim czasie mam wiele propozycji i mam nadzieję, że utrzymam tą dobrą passę
- Też mam taką nadzieję. W końcu czemu tu się dziwić. Jesteś świetną modelką.
- Daj spokój. Po tylu latach siedzenia w tym zawodzie dopiero teraz mam efekty ciężkiej pracy - westchnęła - Ty nie musisz długo prosić się o propozycje, a już nie wspomnę jaka z ciebie szczęściara - puściła mi oczko - Opowiedz mi teraz o sekretach ciała pana Stylesa. Pewnie wygląda jak młody bóg.
Zaśmiałam się głośno widząc minę Megan. Jej oczy świeciły tak jasno jakby miała zaraz dostać jakiś prezent na gwiazdkę.
- No cóż... - Nie wiedziałam w sumie co powiedzieć. Nigdy z Harrym nie byliśmy jakoś w specjalnie intymnej sytuacji. Zawsze kończy się na pocałunkach. Jedyne co widziałam to jego umięśniony brzuch, lecz tylko na zdjęciach. Przy czym ostatnio się pokłóciliśmy i nie wiem czy będę miałam jeszcze kiedyś okazję zobaczyć go na własne oczy - Nie jest zły
- Nie jest zły. Pff. Nie chcesz to nie mów. Przyjedzie czas i to z ciebie wyciągnę - potarła ręce na znak jej
planu
- A czy koło mojej uroczej modeleczki kręci się jakiś chłoptaś ? - zapytałam i widząc po jej zakłopotaniu widziałam, że się z kimś spotyka - No dalej jak ma na imię ?
- John. To jeszcze nic pewnego, na razie jesteśmy na etapie poznawania się - zakomunikowała mi, na co ja wzięłam łyka mojego napoju
- Poznawanie się powiadasz. A przystojny chociaż ? - spytałam na co Megan rozpromieniała jeszcze bardziej
- Jest cudowny. Wysoki, dobrze zbudowany, opiekuńczy, inteligenty - Brunetka wymieniała to z pełną ekscytacją i zaangażowanie, że mogłam przysiąść, że była już w nim po uszy zakochana. Zaczęłam rysować palcami na swoim torsie serduszko, na co brązowooka uderzyła mnie lekko ręką.
- Ałć. No co, ten twój uśmiech i trzepot rzęsami mówi sam za siebie - wyszczerzyłam się do niej - Co dla John'a - zaakcentowałam jego imię - znaczy poznawanie się - Megan zaśmiała się, a ja razem z nią
- Tęskniłam za tobą Alexis - powiedziała opanowując śmiech
- Ja za tobą też.
*Parę godzin później*
- Jeszcze ostatnie ujęcie - krzyknął fotograf
Automatycznie na te słowa zmieniłam pozę. Chciałam wyjść jak najlepiej mogłam. To było coś co kochałam. Pozowanie do zdjęć wychodzi mi najlepiej. A przynajmniej tak słyszałam. Ludzie często komplementują moje sesje. Uważają, że jestem bardzo fotogeniczna.
Jednak jeśli chcę osiągnąć swój cel to muszę też błyszczeć na wybiegach. Niestety to nie idzie mi za dobrze. Nie przepadam za błyskającymi mi fleszami w oczy. Oczywiście jestem już poniekąd przyzwyczajona, jednak jeden mały błąd, a może cię łatwo oślepić i spowodować wypadek. Dlatego zawsze patrzy się w jeden daleki punkt i całą swoją uwagę skupiasz właśnie na nim. Do tego wszystkiego dochodzi to, że musisz być wyprostowana, poważna i utrzymać się na bardzo niewygodnych butach. Czasami projektanci wymyślają niestworzone kreacje oraz obuwie.
- Idealnie - z myśli wyrwał mnie fotograf - dobra robota Alexis
Czując zadowolenie zeszłam z kadru i udałam się do komputera by zobaczyć zdjęcia
- To mi się najbardziej podoba - stwierdziła Kim przyglądając się jeden z fotografii
Widać było na niej mnie w białej sukience i czarnych szpilkach. Włosy były pokręcone. Siedziałam na kolanach, a kręgosłup był lekko wygięty do tyłu. Prawą ręką dotykałam lekko swoich warg.
- Też mi się podoba - uśmiechnęłam się do siebie dumna ze swojej pracy
- Cudo, cudo - poklepał mnie delikatnie po plecach fotograf - Do następnego razu dziewczęta
- Oczywiście, dziękujemy Marko - powiedziała moja menadżerka
Opuściłyśmy pomieszczenia i wyszłyśmy na długi korytarz. Szłyśmy przez chwilę w ciszy, gdy nagle Kim zakomunikowała:
- Niedługo czeka cię następna sesja.
- Dobrze - odparłam niewzruszona
- Nie wiem czy tak dobrze. Kiedy zobaczę cię na jakieś okładce ? - spytała złośliwie
- Niedługo - odpowiedziałam krótko. Nie miałam ochoty na zbędne kłótnie z tą kobietą. I tak zawsze wina pada po mojej stronie.
- Mam nadzieję - syknęła i weszła do swojego biura
Mimo tego, że chce dla mnie jak najlepiej powoli zaczyna mnie irytować. Moim zdaniem powinna się leczyć, bo niedługo jej życie będzie zależeć tylko ode mnie. A tego nie chcę.
Weszłam do swojej garderoby i pierwsze co wzięłam do ręki to mój iPhone. 11 nieodebranych połączeń i 2 wiadomości. Jedna z nich należała do Harrego. 'Musimy się spotkać. To ważne. Mam nadzieję, że znajdziesz dla mnie czas'. Z jednej strony ucieszyłam się, że w końcu się odezwał. Sama chciałam się z nim spotkać, ale w ostatnim czasie dużo się dzieje. Jednak ta wiadomość wywołała u mnie dreszcze. Bo co jeśli dowiedział się o wszystkim ? O tym całym planie Kim. Moja głowa zaczęła nieprzyjemnie pulsować. Oddychaj Alexis tylko oddychaj.


Przepraszam, że tak późno, ale od czwartku nas nie było w domu. Do tego nie miałyśmy internetu i nie miałyśmy jak dodać rozdział. Wiem, że miał być wczoraj, ale nie miałam czasu. Postaram się, żeby nigdy się to nie powtórzyło. Piszcie czy rozdział wam się podobał, kto wam najbardziej przypadł do gustu w tym opowiadaniu i jak waszym zdaniem potoczy się dalszy los Alexis. Jak chcecie zadawajcie nam pytania na asku lub pytajcie na naszym tt. /Lexi

25 komentarzy = rozdział z perspektywy Justina

19 komentarzy:

  1. Super rozdział :) Mnie też ta Kim wkurza...
    CZekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kim ;/
    Ciekawe po co Loczek chce sie spotkać z Alexis. :)
    Czekam na kolejny rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko to jest boskie ! Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na ich spotkanie :)Super jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski, cudo, rewelacyjny...Kocham <33333333

    OdpowiedzUsuń
  6. extra xoxo

    czekam nn ;)

    całuje Lola M ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale przypadej hahah też teraz jestem w Londynie:) czekam.nn

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej. Super rozdział jak zawsze :)
    Ta Megan wydaje się być miłą dziewczyną. Normalna, a nie jakaś zadufana w sobie.
    Fajne zdjęcie wyszło Alexis na sesji. Ciekawe.
    A tą całą Kim, to ja nie za bardzo lubię. Ona jest okropna, strasznie nie miła i w ogóle.
    No, czeka nas spotkanie Alexis i Harrego. Jestem bardzo ciekawa o czym chce z nią rozmawiać, po co chce się z nią spotkać.
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału, a szczególnie tego spotkania ;)
    Życzę duużo weny. Ściskam, Maarit :*

    love-of-accident.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Oni muszą być razem ! Mam nadzieję, że nie zerwie z nią na tym spotkaniu czy coś. Kocham Alexis tylko martwie się trochę o nią. Dawać mi tu szybciutko rozdział Justina <3 Weny ;*****

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział. Boże jakie to musi być trudne dla bohaterek. Czekam na następny rozdział! ♥
    ostatni-wdech.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. [SPAM]
    Nig­dy nie proś ma­gika o powtórze­nie tej sa­mej sztuczki. Roz­szyf­ru­jesz ją i cała ma­gia pryśnie. A są rzeczy, których nie sposób zdo­być na­wet ma­gią. I są da­ry, których nie można przyjąć, jeśli się nie jest w sta­nie od­wza­jem­nić ich... czymś równie cen­nym. W prze­ciw­nym ra­zie ta­ki dar prze­ciek­nie przez pal­ce. Sto­pi się niczym ok­ruch lo­du za­ciśnięty w dłoni. Jedna dziewczyna zakochuję się w chłopaku których połączył taniec... Okazuję się że powołanie Grace nie znajduję się w tym energicznym sposobie na spędzanie czasu. Nastolatek zabiera ją w magiczne miejsce w którym odkrywa że nie jest człowiekiem. Tylko inną nadnaturalną istotą ...
    http://in-the-place-there-is-no-happiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. cudo, cudo ♥
    czekam na następny, równie genialny. ; )

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam/czytam wszystkie wasze opowiadania.
    Naprawdę jesteście super!!! <3 xxx

    OdpowiedzUsuń
  14. Podpisuje się pod pozostałymi komentarzami .
    Genialny !
    Czekam na nn.

    Pseplasam za spam =-)♥
    http://livenothingisspeciallysuitable.blogspot.com/

    (O co chodzi )
    Chanel w wieku 13 lat zachorowała na białaczkę . Po 3 latach wygrała , a po 2 latach odrosły jej włosy .
    Jej życie wróciło do normy no prawie nie potrafi przełamać się i zacząć tańczyć . Pewnego dnia zasłabnie czy nastąpią jakieś komplikację ?
    Zayn /Harry

    OdpowiedzUsuń
  15. uwilbiam ten blog!!! <3

    OdpowiedzUsuń