czwartek, 4 lipca 2013

Rozdział 7

<Alexis>

Znacie ten ból brzucha spowodowany głodem. Żołądek wywija się w każdą stronę, a ty słyszysz tylko ten irytujący dźwięk. Jeszcze cztery lata temu dobrze znałam ten brzuch. Uwielbiałam, gdy burczało mi ból.
Znaczyło to, że mogę coś zjeść. Teraz. Teraz tego nienawidzę. Nienawidzę jak ktoś mówi, że jest głodny. Nienawidzę widzieć jak ktoś je. Nienawidzę tych wszystkich kalorii zawartych w produktach. Nienawidzę jedzenia. Jako piętnastolatka przestałam odczuwać głód. Dosłownie. Jem tylko płatki zbożowe raz w tygodniu. Piję dużo wody i od czasu do czasu zjem sałatkę. Moim rodzicom to nie przeszkadza. Może bardziej tego nie widzą. Szczerze. Nie obchodzi mnie to. Moja waga mnie obrzydza. Zawsze jak staje na wadze to zaczynam płakać. Nienawidzę podchodzić do lustra w samej bieliźnie i widzieć ten brzuch. Niektórzy mi mówią, że to chore. Ale ja po prostu chcę być idealna.
- Pani kawy - odparła miło kelnerka
- Dziękuję - uśmiechnęłam się do niskiej blondynki
Dzisiejszego dnia umówiłam się z Harrym w kawiarni. Przez ostatnie kilka dni bardzo się zbliżyliśmy do siebie. Zresztą jak z resztą zespołu. Leah i ja praktycznie każdą wolną chwilę spędzamy w domu chłopaków. Na początku myślałam, że to banda rozpieszczonych gwiazdeczek, ale z czasem okazali się oni naprawdę cudownymi osobami. Tak samo jak Eleanor i Perrie. Są naprawdę wspaniałe. A do tego ich wygląd zniewala. Styles od naszego pierwszego spotkania bardzo się zmienił. Jest milszy. Bardziej czarujący i romantyczny ? Tak zdecydowanie romantyczny. Wydawał się być chamem, który myśli tylko o tym jak zaciągnąć dziewczynę do łóżka. Oczywiście jego dokuczliwe komentarze sprawiają, że mam ochotę mu przywalić, ale w końcu to Harry Styles i chyba takiego go lubię.
- Hej piękna - z rozmyśleń wyrwał mnie głos Loczka, który delikatnie pocałował mnie w policzek i usiadł przede mną
- Hej - powiedziałam nieśmiało - zamówiłam już dla ciebie kawę
Chłopak szeroko się uśmiechnął spoglądając na kubek mrożonej kawy, która stała przed nim.
- Więc jak ci mija dzień ? - powiedział Harry, po czym wziął łyk napoju
- Dobrze - zaczęłam trzymając kubek w rękach - Niedługo mam kolejny pokaz - starałam się unikać z nim kontaktu wzrokowego.
Nagle poczułam ciepłą dłoń chłopaka na mojej. Popatrzyłam się w górę i dostrzegłam blask jego zielonych oczów. Były tak jasne i wyraźne jak jeszcze nigdy. Nigdy przenigdy nie widziałam go tak skupionego.
- Alexis - wyszeptał pół głosem, a po moim ciele przeszły przyjemne dreszcze
Gdy tylko rozejrzałam się w około mogłam zauważyć kilka osób zerkających w naszą stronę. Czując lekką presję wyrwałam szybko się z uścisku Styles'a. On tylko zmarszczył brwi
- Czego się boisz ?
- Ja-ja się nie boję - westchnęłam
- Widzę, że się czegoś boisz. Alexis chciałem ci powiedzieć, że bardzo cię lubię i - wziął głęboki oddech jakby miało to być ostatnie zdanie jakie ma wypowiedzieć w swoim życiu - Zależy mi na tobie. Cholernie mi na tobie zależy.
Lekki uśmiech wkradł się na moje usta.
- Mi na tobie też - chłopak oblizał usta i przysunął się do mnie
- Pomyślałam sobie - złapał moją dłoń - czy byś nie chciała zostać moją dziewczyną ?
Mogłam napajać się widokiem jego pięknych dołeczków. Kocham widzieć jego szczęście.
- No nie wiem - zaczęłam się z nim droczyć - Musisz mi opowiedzieć jakie będę miała z tego korzyści
- Na przykład takie - Twarz Harrego w błyskawiczny sposób znalazła się tuż przy mojej.
Jego pełne usta zatopiły się w moich. Nasze języki wiły się w okół siebie. Pierwszy raz czuję coś w brzuchu oprócz zdenerwowania. Dziwne uczucie, ale mi się podoba.
- I dużo, dużo dużo więcej - odparł zadowolony brunet odsuwając się trochę ode mnie
- W takim razie mogę zostać twoją dziewczyną panie Styles - uśmiechnęłam się do niego
- Zatem, czy panienka Collins nie miała by ochotę pójść na spacer ze swoim chłopakiem ? - zapytał szarmanckim głosem
- Z przyjemnością - odpowiedziałam wstając z krzesła
- Panie przodem - zakomunikował zadowolony Harry otwierając mi drzwi
- Dziękuję - odparłam zawstydzona
Szliśmy w kierunku małego parku tuż koło kawiarni. Nasz spacer trwał z jakieś dziesięć minut. Czując lekkie zawroty w głowie postanowiłam usiąść na ławce.
- Co ty robisz ? - odwrócił się w moją stronę Loczek
- Nogi mnie bolą - skłamałam. Nie mogłam mu powiedzieć tego, że tak naprawdę nie jadłam od kilku dni i
mój organizm jest wyczerpany
- Leń - jęknął Harry
Ja natomiast przesłałam mu buziaki i poklepałam miejsce koło siebie dając znak, żeby tam usiadł. Styles w mgnieniu oka znalazł się koło mnie i objął mnie ramieniem. Wtuliłam się w jego umięśniony tors zamykając oczy. Nagle poczułam wibracje w kieszeni spodni mojego chłopaka. Odchyliłam się od niego i obserwowałam jak przysuwa telefon do ucha.
- Halo...W parku...Z Alexis...Dobra...Będę za piętnaście minut - skończył rozmowę, po czym spojrzał na mnie - To Liam. Mówi, że musimy obgadać parę ważnych rzeczy
- Ok. No to idziemy - wstałam z ławki i udaliśmy się pod kawiarnie, gdzie Styles zostawił swoje auto
- Odwiozę cię - powiedział opierając się o auto i przyciągając moje ciało do swojego
- Nie  musisz. Mieszkam nie daleko, a ty się śpieszysz - westchnęłam patrząc w jego zielone oczy
- No dobrze, ale zadzwoń jak będziesz w domu - uśmiechnęłam się - zobaczymy się jutro
- Dobrze - odpowiedziałam i pocałowałam go delikatnie w usta
Zaczęłam iść w kierunku swojego domu. Nie wiem czemu, ale cieszę się jak jakieś małe dziecko. Po raz pierwszy w życiu czuję, że ktoś się troszczy o mnie. Że ktoś myśli o mnie i dba. To jest wspaniałe uczucie. Patrzyłam przed siebie na drogę, a w myślach miałam tylko ten uśmiech. Te piękne dołeczki, za którymi już tęskniłam.
Przeczesałam palcami po mich blond włosach i poprawiłam swoją czarną bluzkę, którą włożoną miałam w dżinsy z wysokim stanem. Na nogach miałam brązowe balerinki. Skręciłam w uliczkę i zanim się obejrzałam znajdowałam się tuż koło mojego domu. Weszłam do środka i zauważyłam, że w salonie siedzą rodzice na kanapie i oglądają jakiś film.
- Hej - podeszłam do nich i ucałowałam w policzek
- W kuchni jest obiad dla ciebie - oznajmiła mi mama nadal wpatrzona w telewizor
- Zaraz zjem - To takie śmieszne, że oni nic nie zauważają.
Z jednej strony jest mi trochę przykro widząc to jak obojętna jestem mojej rodzinie. Nie widzą tego, że zawsze albo NIBY jem sama, albo w ogóle nie jem. Zawsze im mówię, że zaraz sobie odgrzeję czy coś. Po czym idę do kuchni i wyrzucam jedzenie do śmieci. Za to z drugiej strony są to pewne możliwości. Nie wiem czy wolałabym rodziców, którzy nie odstępowali by mnie na krok dopóki bym czegoś nie zjadła. Znam już takie przypadki. Większość modelek, które wylądowały w szpitalu mają potem problemy z powrotem do zawodu. Dlatego ja nie mogę pozwolić na to by ktoś dowiedział się o tym, że nic nie jem.
Weszłam do pomieszczenia i zauważyłam na blacie talerz pełen ziemniaków, kotleta i ogórka. Momentalnie zakręciło mi się w głowie czując ten zapach. Usłyszałam dźwięk mojego iPhon'a. Na wyświetlaczu widniała ikonka ze zdjęciem mojej menadżerki.
- Tak Kim - przyłożyłam telefon do ucha
- Dzień dobry skowronku. Jaki piękny mamy dziś dzień, nie sądzisz ? - przewróciłam oczami słysząc ten irytujący głos
- Po co dzwonisz ? - oparłam się o blat
- Wyobraź sobie, że przeglądałam dosłownie przed chwilą strony plotkarskie. W jednej z nich przeczytałam o pewnej uroczej parce, która przytulała się w kawiarni nieopodal twojego domu. Wiesz może o kim mowa ? - odparła sarkastycznie kobieta
- Już o nas piszą ?! - niemalże zakrztusiłam się swoją śliną
- Piszą, piszą. Cóż nawet są zdjęcia. I szczerze mówiąc nie jestem z nich zadowolona. Czy na stole są dwie kawy ? Co ja ci mówiłam o piciu mrożonej kawy. Wiesz dziecko ile ma to kalorii ?! - Praktycznie czułam ten jad, który wylewał się z jej ust
- Nie piłam tego - Nie chciałam się jej tłumaczyć
- Nie ważne twoja sprawa i tego twojego dużego tyłka. W każdym bądź razie, oby tak dalej moja kochana. Mam nadzieję, że niedługo już będziesz na okładkach gazet - Miałam ochotę pójść tam do niej i skopać jej dupę
- Mhm
- To widzimy się jutro w agencji - rozłączyłam się i niemalże czułam jak moje ciało gotuje się od środka
Zauważyłam, że dostałam już dawno wiadomość. Od: Harry 'Już tęsknie moja dziewczyno. xx'. Poczułam zimny chłód, który przeszedł moje ciało. Nie mam pojęcia czemu, ale czuję się źle. Tak bardzo źle.


Rozdział 7 - napisany. Mam kilka spraw do omówienia. Po pierwsze przepraszamy, że coraz rzadziej dodajemy rozdziały. Nie jest to spowodowane drugim blogiem tylko tym iż widzimy ile was komentuje nasze notki. Już nie mam sił o tym pisać, dlatego zostawię to dla siebie.  Następny rozdział będzie jakoś za tydzień, gdyż jedziemy do Gdyni na koncert Rihanny. Mam nadzieję, że podoba wam się rozdział i będziecie wyrażać swoją opinie na jego temat. Mimo wszystkiego kocham was i pozdrawiam /Lexi

20 komentarzy:

  1. nie potrafię pisać komentarzy, ale wiem z doświadczenia ile to znaczy dla bloggerek :) rozdział świetny, szkoda że krótki (chyba że mi się tak szybko czytało) jest po prostu słodko :) czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie potrafię pisać komentarzy, ale wiem z doświadczenia ile to znaczy dla bloggerek :) rozdział świetny, szkoda że krótki (chyba że mi się tak szybko czytało) jest po prostu słodko :) czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. beautiful

    czekam nn ;)
    całujee lolaa ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny! :) Sorki że taki krótki ale jestem w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny ! już nie mogę doczekać się następnego ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jest zajebisty. Boże jak ja lubię takie blogi o szczerym życiu. O prawdzie. Modelki są piękne, ale cierpią. Wy to ukazujecie. Tak samo jak z narkomanami. Boże kocham to w jaki sposób prowadzicie tego bloga. Rozdział był bardzo dobry. Nie mogę doczekać się następnego.
    Chciałabym by któraś z was wyraziła opinię:
    http://belivingin.blogspot.com/
    Życzę wam weny i miłego koncertu! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jest wspaniały! A ty nie możesz sobie od tak przestać pisać. Nie rozumiesz że ja ubóstwiam twoje blogi? ~Pozdrawiam, i miłego koncertu!

    OdpowiedzUsuń
  8. ZAJEBISTY blog, czytam od początku ale nie komentowałam za co przepraszam :')
    Ona go chyba na serio zaczęła do niego coś czuć i coś z tego bd, martwi mnie to że ta menadżerka może to zepsuć.
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział :)
    WENY!!!

    OdpowiedzUsuń

  9. Fenomenalny . Czekam z niecierpliwością na next :-)

    Wpadnij do mnie :-)
    http://loveonlyyou123.blogspot.com/
    - Jede ma 18 lat i jest uważana za wredną sukę .Kocha pomagać ludziom co robi w programie ,, Dom nie do poznania"
    ( LOUIS )

    OdpowiedzUsuń
  10. hej! Chciałabym Cię zaprosić na mojego nowego bloga. Są już bohaterowie i prolog.
    Nie jest to typowa historia o słodkim zespole. To jest rockowe One Direction.
    Kolczyki, tatuaże, brak jakichkolwiek zasad.
    Czy dadzą radę się zmienić aby uratować zespół?
    Zapraszam:
    http://itrynottolikeyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny rozdział podoba mi się wasz styl, jak przeczytałam opisy postaci to minie zaciekawiło, i od razu wzięłam sie za prolog.
    "Moje ciało musi być idealne, choćby miało mnie to kosztować życiem."
    Straszne ale skutecznie trafione...
    życzę dużo weny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piszecie bardzo ciekawe opowiadania. Wasze blogi wciagaja i z checia sie je czyta. Macie dobre opisy postaci i latwosc w uzywananiu slow. Zycze weny i czekam na nastepne rodzialy <3

    OdpowiedzUsuń
  13. "Pokój numer 138 był na samym końcu długiego korytarza. Złapałam za klamkę, a drzwi otworzyły się bez problemu. W środku siedziały trzy dziewczyny. Dwie z nich miały brązowe włosy, a jedna blond. Ich wzrok spoczął na mnie, a ja spuściłam głowę.
    - No tak, Jossy, bawisz się w niańkę - blondynka mruknęła najwidoczniej niezadowolona. - Wstawaj Sam, do ciebie też na pewno przyszła - po czym wraz z jedną z nich wyszły z pokoju. Spojrzałam na dziewczynę, która siedziała na łóżku oparta o ścianę. Jej ciemne włosy były mocno poczochrane, a usta pomalowane na czerwony kolor. Była wysoka co wywnioskowałam patrząc na jej długie, szczupłe nogi. Uśmiechnęła się do mnie i wstała z miejsca."

    zapraszam na bloga life-is-a-event.blogspot.com pojawił się pierwszy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudo, cudo ♥
    Strasznie się wkręciłam w t opowiadanie i zawsze z niecierpliwością czekam na nowy rozdział. Wszystko tutaj wydaje się przemyślane. Bohaterowie, fabuła, obrazki . Wszystko jest boskie, a wy jako autorki jesteście genialne. : D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli tylko będę miała chwilę wolnego czasu to postaram się przeczytać, obiecuję.Przepraszam bardzo za spam.
    Jenna Miller, Skylar i Zayn Malik, Jason Dallas i Niall Horan to paczka nierozłącznych przyjaciół uczęszczających do słynnego Yale University w mieście New Haven, części wielkiego obszaru metropolitalnego Nowy Jork. Ci studenci Yale University to rozpuszczone oraz niezwykle mądre i inteligentne dzieci bogatych rodziców, które tolerują wyłącznie swoje towarzystwo. Ich życiem kieruje nauka i imprezy. Z czasem za sprawą miłości wiele spraw się komplikuje.. Przyjeżdża pewna osoba i wiele miesza w relacjach między dawnymi przyjaciółmi.
    Czy nierozłączna paczka z Yale University sprosta przeciwnościom losu? A może ich przyjaźń ulegnie zniszczeniu? Tego wszystkiego dowiecie się czytając naszego bloga.
    http://river-full-of-love.blogspot.com/
    Pozdrawiam Sky. xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Zauważyłam, że nie masz zwiastunu.
    Jeżeli chcesz, zapraszam do nas !
    Zamów u Kadu, a na pewno nie pożałujesz xx
    Zapraszam na mania-zwiast.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Cuuudo *.* No nie dziwię się, że czuje się źle skoro nic nie je :/ Weny ;*
    Katie xxx

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny rozdział. Dziewczyna trochę przesadza z tym odchudzaniem, ale OK. Widzę jako osobę, która pomaga jej z tego wyjść Hazzę ;) Weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Boski rozdział! <3 Dopiero teraz tutaj wpadłam, bo wcześniej nie miałam czasu :C Obiecuje wszystko nadrobić :) Zabieram się za czytanie kolejnego rozdziału *.*

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne :) fajnie się czyta :P boję się tylko jednego... co ja zrobię jak dojdę do koca ? ja chyba nie wytrzymam bez czytania tego :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń