czwartek, 8 sierpnia 2013

Rozdział 13

<Alexis>

Czułam jak moja głowa ma zaraz eksplodować. Nieprzyjemny zapach zmieszany z zakłopotaniem powodował osłabienie organizmu. Wszystko wydawało się takie niewyraźne, a przecież nie jestem pijana. Ale może lepiej, żebym była ? Lepiej, żebym nie była świadoma faktu, który ma wydarzyć się za parę godzin. Boże, niech tylko ustąpi ten cholerny ból głowy.
- Lexi wszystko w porządku ? - zapytała z troską w głosie moja przyjaciółka
- Jestem chyba trochę zdenerwowana - oznajmiłam, po czym oparłam łokcie o blat i zaczęłam delikatnie masować palcami moje skronie
- Będzie dobrze - zapewniła moja przyjaciółka - Kończę zmianę o osiemnastej - zaczęła Leah, która ubrana była w swoją białą bluzkę roboczą oraz czarne szorty - Może potem wpadniemy do baru z chłopakami
- Jeśli się zgodzą - westchnęłam
- Jak się nie zgodzą to same się zabawimy - uśmiechnęła się do mnie moja przyjaciółka
Spojrzałam na telefon i zobaczyłam, że dochodzi już godzina piętnasta.
- Muszę już wychodzić. Zadzwonię do ciebie - odparłam wstając z krzesła
- Bądź dobrej myśli Lexi - pomachała jeszcze do mnie na pożegnanie, po czym zajęła się swoją pracą
- Spróbuję - szepnęłam do siebie i wyszłam z budynku
Szłam spokojnie w stronę mojego samochodu. Wyciągnęłam kluczyki ze swojej brązowej torby i
otworzyłam nimi auto. Wsiadłam do pojazdu i zwinnie wyjechałam z parkingu. Moje dłonie były ciasno zaciśnięte na kierownicy. Słychać było jak ciężko oddychałam. Nie miałam pojęcia co może wydarzyć się za kilka minut, ale wiem, że nie będzie to nic ciekawego. Może powinnam uciec ? Nie Alexis, nie jesteś tchórzem. Muszę z nim porozmawiać choćby miała to być najgorsza rozmowa w moim życiu. Potarłam lekko spoconą dłoń o moje jasne dżinsy, do których dobraną miałam zapinaną koszulkę w kwiaciaste wzory. Na szczęście mamy dzisiaj piękny dzień i dlatego umówiłam się ze Styles'em w parku. Dla mnie to lepiej. Wolę być w miejscu, gdzie kręcą się ludzie niż stawić czoło zielonym oczom Harrego u niego w domu w totalnej samotności. Może jednak jestem tchórzem.
Gdy tylko ujrzałam ogromną ilość drzew wiedziałam, że jestem na miejscu. Powoli i niepewnie odpięłam pas i wyszłam z mojego jaguara. Szłam dość chaotycznie. Trzymałam torebkę tuż przed sobą jakbym bała się, że ktoś mnie okradnie. Zastanawiałam się nad tym jak w tej sytuacji muszę wyglądać. Zakładam, że większość ludzi odwracali się za mną i patrzyli ze zdziwieniem. Ale szczerze. Rozumiem ich. Też bym tak zrobiła. Nagle ujrzałam zgarbioną postać mojego chłopaka na jednej z ławek. Zaczęłam iść normalnie. A przynajmniej starałam się. Gdy już byłam niedaleko chłopak podniósł głowę i spojrzał na mnie. Widząc, że do niego idę wstał z pozycji stojącej, a moje ręce zaczęły się znowu pocić. Nienawidzę tego jak patrzy na mnie z góry. Byłam lekko zdezorientowana tym co mam dalej zrobić. Może uścisnąć mu rękę, przytulić czy po prostu usiąść bez żadnego słowa. Nie główkowałam się nad tym długo, ponieważ Harry stanowczo przywarł swoimi pełnymi ustami do mojego policzka i po chwili zajął to samo miejsce co przed chwilą. Usiadłam, więc koło niego.
- To o czym chcesz pogadać ? - zapytałam mając głęboko w sobie nadzieję, że nie będę żałować tego pytania
- Hmmm, wydaje mi się, że o nas - zakomunikował chłopak
No tyle to ja chyba wiem. Aż taka głupia nie jestem.
- Domyśliłam się - powiedziałam - pytam się raczej o szczegóły
Odwróciłam głowę w jego stronę. Wyraz twarzy miał dosyć łagodny, jednak wiem, że w środku był bardzo rozdrażniony.
- Martwię się o ciebie Alexis - odparł spokojnie, a ja lekko otworzyłam swoje oczy
- O mnie ?
- Tak - spojrzał na mnie i chwycił moją dłoń w swoją. Automatycznie przeniosłam wzrok na nasze splecione ręce. Moja wydawała się przy nim taka malutka i drobna - Ostatnio jesteś bardzo zdenerwowana
- To przez te sesje - wtrąciłam starając się jakoś zakończyć ten temat - W agencji dużo się dzieje, a ja czasami jestem tym lekko przytłoczona i po prostu mam zły humor
Jego twarz od razu rozjaśniła się. Mam nadzieję, że nie będzie ciągnąć tego dalej.
- Czyli wszystko w porządku ?
- Tak, tak. To tylko praca. Nie musisz się o mnie martwić - zakomunikowałam delikatnie uśmiechając się - Ale dziękuję - Przysunęłam moją twarz do jego i musnęłam kącik jego ust - Za troskę
- To dla mnie czysta przyjemność - przez chwilę napawałam się widokiem jego uroczych dołeczków
- Leah mówiła, żebym namówiła ciebie i chłopaków na małą imprezkę - poklepałam go po udzie - Co ty na to ?
- Dobra - odparł, po czym oplótł mnie swoim ramieniem - jeśli włożysz dla mnie coś seksownego
Chłopak popatrzył na mnie i uśmiechnął się cwaniacko, a ja tylko głośno się zaśmiałam i wtuliłam w jego tors.
*Parę godzin później*
Widok tańczącego Nialla jest najśmieszniejszym widokiem na świecie. Oczywiście jeśli blondyn jest mocno pijany tak jak w dzisiejszym przypadku. Jednak ja nie mogę się pochwalić swoim stanem. Jestem niewiele lepsza od Horan'a. Aktualnie siedziałam w loży razem z Liamem, Louisem, Eleanor i Zaynem. Czekaliśmy na Leah i Harrego którzy mieli nam przynieść alkohol. Gdy tylko zobaczyłam moich przyjaciół idących w stronę naszego stolika z kilkoma szklankami z kolorowymi napojami. Na ich widok moje oczy przybrały niebezpiecznie duże rozmiary. Zaczęłam klaskać z zadowolenia.
- O w końcu przynieśliście coś do picia - powiedział uśmiechnięty Niall, który usiadł na przeciwko mnie, a ja zaczęłam się głośno śmiać
- Tej pani może już podziękujemy - odparł Louis patrząc na mnie
- Nie - zaczęłam wiercić się z niezadowolenia
- Może pójdziemy tańczyć Lexi ? - zaproponowała mi moja przyjaciółka wyciągając rękę w moim kierunku, a ja od razu ją chwyciłam i wstałam z czerwonej kanapy
Razem z rudowłosą udałyśmy się na parkiet. Głośna muzyka i mocny bit powodowały, że moje ciało zatraciło się w tańcu. Nagle Leah zniknęła mi z pola widzenia, a ja poczułam parę rąk na moich biodrach. Na początku lekko zadrżałam nie wiedząc kto to, ale potem usłyszałam ciepły głos i się rozluźniłam
- Bardzo ładna ta sukienka kochanie - wyszeptał mi do ucha Harry. Dzisiejszego wieczoru miałam na sobie dosyć obcisłą sukienkę we wzory oraz wysokie czarne platformy - Wracamy do domu - zakomunikował Styles, po czym chwycił moją dłoń i ciągnął w stronę wyjścia. Na zewnątrz stały już dwie taksówki.
Do jednej z nich wsiadł Zayn, który trzymał pijanego Horan'a oraz Louis ze swoją dziewczyną. Natomiast Ja z Harrym jechaliśmy z Liamem i Leahą. Nasza podróż nietrwała długo. Wysiedliśmy z pojazdów i ruszyliśmy do domu. Moje nogi odmawiały już posłuszeństwa. Miałam ochotę położyć się do miękkiego łóżka. Wszystko w około mnie było takie. Takie zamazane. Nie wiem nawet jakim sposobem znalazłam się w sypialni swojego chłopaka.
- Chcesz jakąś koszulkę do spania ? - głos Harrego zadzwonił mi w uszach. Lekko pokiwałam głową, a kręcono włosy podał mi jego t-shirt - Idę się umyć, a ty się przebież
Siedziałam na łóżku i kręciłam się próbując w jakiś cudowny sposób zdjąć sukienkę. Niestety ile kroć zarzucałam swoją ręką, by odpiąć zamek chrząkałam z porażki. Dlatego najpierw postanowiłam zdjąć swoje buty. Po kilku minutach ujrzałam wysoką postać Stylesa. Był bez koszulki, a ja automatycznie przypomniałam sobie o rozmowie z Megan. Miała racje. Wygląda jak młody bóg. Jego nieprzesadnie widoczne mięśnie i tatuaże na skórze spowodowały zwiększenie temperatury mojego ciała. Przegryzłam swoją dolną wargę i przejechałam od głowy do brzucha chłopaka. Miał na sobie tylko bokserki. Bokserki opinające jego członka. O boże jak tu gorąco. Oblizałam swoje usta, a on cicho się zaśmiał.
- Czemu się nie przebrałaś ? - Spytał zakładając ręce na pierś
- Ym ja, ja nie mogę zdjąć tej sukienki - zachichotałam nadal czując ilość alkoholu spożytego na imprezie - Możesz mi pomóc
Chłopka powoli podszedł do mnie, a ja wstałam i odwróciłam się do niego tyłem dając mu lepszy dostęp do zamka. Poczułam jak zielonooki rozpina moją sukienkę, po czym pocałował delikatnie moją rozgrzaną skórę na plecach. Jego ręce powędrowały na moje biodra i powoli zsunął materiał na podłogę. Szybko wyszłam z sukienki i podeszłam do łóżka po koszulkę. Naciągnęłam t-shirt na siebie i weszłam pod kołdrę. Po chwili Harry zrobił to samo i objął mnie w tali przyciągając do swojego torsu.
- Dobranoc blondyneczko - wyszeptał w moje ramię, a ja cicho zachichotałam jak mała dziewczynka.


Ta dam ! Rozdział wyszedł mi nawet długi, więc mam nadzieję, że jesteście zadowolone. Piszcie czy jesteście zwolennikami związku Harrego i Lexi czy raczej przeciwne. Liczymy na wasze komentarze. Kocham was jesteście najlepsze :* /Lexi
PRZECZYTAŁEŚ SKOMENTUJ !!!

14 komentarzy:

  1. Jestem dumna z tego że pierwsza to skomentuję :)
    To tak :)
    związek Hazzy i Lexi jest nawet fajny :)
    Moja ulubiona perspektywa to perspektywa Leah ( nie pytaj czemu bo nie wiem)
    a jako ostatnie powiem tylko że kocham twój blog :) Jak będziesz miała czas to wpadnij do mnie :)
    http://one-direction-vs-siatkowka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmowy Harrego i Lexi obawiałam się gorzej niż ona sama xD
    Szczerze? Myślałam, że Hazz ją zostawi, ale nie zrobił tego ;D
    Końcówka jest boska *.*
    Cały rozdział jest świetny :*
    Czekam na kolejny :*

    http://youre-me-kryptonite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi tam w sumie obojętnie, ale chcę by oni byli razem, albo żeby Harry zawiązał się z Leah, a Justin z Lexi. W sumie nwm, rób jak chcesz. Czekam nn!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział jest świetny . Nie mogę doczekać się następnego :).
    Jak będziesz miała chwile to zapraszam :)
    http://onedirection-polish-imaginy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ten rozdział. Czekam na kolejny rozdział:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lexi mogła by się w końcu w nim tak mocno zakochać haha z wzajemnością oczywiście :)
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału x

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny rozdział <3

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski rozdział : D
    Co do związku Lexi i Harrego to oczywiście, są cudną parą a czytając o nich aż się nie da nie uśmiechnąć. : )
    mam tylko nadzieję, że nie zachce się wam ich rozdzielać !
    O, i byłoby też fajnie jakby Leah i któryś z 1d byli razem, choć pewnie aż o takie rzeczy nie mogę prosić :D
    Czekam z niecierpliwością (jak zawsze:>) na nastepny ♥ : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Awwww <3 Uwielbiam Harrego i Lexi! Chce zeby byli razem :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział jak zawsze jest cudowny aż prosi się o kolejny. Według mnie Lexi z Hazzą, a Leah z Justinem. Ubóstwiam tego bloga i czekam na nn! :*
    ostatni-wdech.blogspot.com-

    OdpowiedzUsuń
  11. Ubóstwiam tego bloga :* Dawajcie szybko następny bo nie wytrzymam i uwielbiam Hazze i Lexi <33

    OdpowiedzUsuń