wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 15

<Alexis>

Uwielbiam w mojej pracy to, że nie muszę być sobą. Te całe stroje, makijaż. Ludzi nie obchodzi twoje wnętrze. Liczy się twój wygląd. Dla mnie to lepiej. Bardziej od swojego ciała nienawidzę mojego charakteru.
Nienawidzę tego, że inni mają nade mną kontrolę. Mimo tego, że jestem dość uparta to i tak zawsze się ugnę. Nigdy nic nie jest po mojemu. Moim życiem kierują wszyscy tylko nie ja. Jestem w tym zagubiona. Chcę dorosnąć. Chcę mieć męża, dzieci. Chcę mieć duży dom i wymarzoną pracę. Chcę żeby każdy mnie w końcu doceniał i żebym nie musiała nikogo udawać. Chcę być sobą. Tylko, że tego nie umiem.
- Kochanie, zrobiłam sałatkę - oznajmiła moja mama
- Dobra, zaraz przyjdę - powiedziałam i spojrzałam na moją rodzicielkę
Stała ona w progu moich drzwi i przyglądała mi się przez chwilę, po czym odwróciła się i wyszła. Powoli wstałam z mojego łóżka kierując się do łazienki. Podeszłam do zlewu i przemyłam twarz. Przed moimi oczami znajdowało się lustro. Mogłam zauważyć delikatne sińce pod oczami. Zapewne spowodowane zmęczeniem. Wychodząc z łazienki zgasiłam za sobą światło i udałam się do jadalni. Siedział już tam mój tato i mama. Chwyciłam za jedno z krzeseł i odsunęłam je. Następnie delikatnie na nim usiadłam i przez chwilę nie ruszałam się.
- Nałóż sobie kochanie - powiedziała moja mama jedząc
Nie odzywając się złapałam za miskę z jedzeniem i nałożyłam sobie niewielką ilość na talerz. Do prawej ręki ujęłam widelec i zaczęłam grzebać w sałatce.
- Jak tam w pracy mała ? - zapytał tato
Spojrzałam na mężczyznę i zauważyłam lekki zarost na jego szczęce.
- Dobrze - odparłam biorąc do buzi pomidora i żując go z co najmniej dwadzieścia razy zanim go połknęłam. Tak to właśnie działa. Siadam razem z rodzicami kilka razy w miesiącu i jem z nimi kolację. Oczywiście normalne rodziny jedzą kolację codziennie, albo chociaż w weekendy. Jednak mój tato dużo pracuje, mamy też często nie ma w domu, a o sobie nawet nie wspomnę. Mi to nawet nie przeszkadza. Jako nastolatka nie musiałam słuchać tych wszystkich pytań. Kiedy poznamy twojego chłopaka ? Jak radzisz sobie w szkole ? Uprawiałaś już sex ? Mnie nie zadręczano takimi pytaniami.
- Alexis, słuchasz ? - wyrwał mnie z rozmyśleń głos mojej matki
- Przepraszam zamyśliłam się - popatrzyłam na nią - Co mówiłaś ?
- Pytałam czy masz może ochotę pojechać ze mną jutro na zakupy.
Nie przypominam sobie kiedy zrobiłam sobie babskie zakupy z osobą, która mnie urodziła. Chodź zawsze na takie chciałam iść.
- Pewnie - uśmiechnęłam się i ponownie skupiłam się na moim talerzu
*Następnego dnia*
Aktualnie chodziłam po dość dużym sklepie i przeglądałam mnóstwo ciuchów. Kocham chodzić na zakupy. To takie kobiece zajęcie. A ja uwielbiam czuć się kobietą.
- A ta Alexis - mama dotknęła moje ramię, a ja obróciłam się w jej kierunku.Trzymała w ręce wieszak z sukienką - Przymierz
Uśmiechnęłam się delikatnie i udałam się z moją rodzicielką do przymierzalni. Zdjęłam z siebie ubrania i założyłam sukienkę wybraną przez mamę. Jej gorset był czarny, a kremowy, lekki tiul dosięgał mi do połowy ud. Czułam się w niej całkiem, całkiem dobrze.
- I - wyszłam z przymierzalni i obróciłam się w około własnej osi
- Kupujemy - powiedziała mama siedząc przede mną na beżowym fotelu
Cała w skowronkach ponownie weszłam do przebieralni. Zdjęłam z siebie materiał i ubrałam ponownie swoje ubrania. Podeszłam z sukienką do kasy gdzie czekała już na mnie mama. Zapłaciła za zakupy, po czym ruszyłyśmy na parking.
- Zawieziesz mnie do agencji ? - spytałam siadając na fotel - Kim napisała, że chce ze mną porozmawiać
- Pewnie.
Uwielbiam zakupy, jednak wiążą się a nimi konsekwencje takie jak ból stóp. Odetchnęłam głośno przemęczona dniem. Nagle poczułam jak moja głowa wibruje. Po chwili wszystko wróciło do normy.
- Jesteśmy na miejscu - oznajmiła mama zatrzymując się przez budynkiem
- Dzięki - pocałowałam ją delikatnie w policzek, a następnie wyszłam z auta i udałam się do agencji
W środku jak zwykle było dużo ludzi. Przechodząc przez recepcję przywitałam się miło z recepcjonistą. Starałam się iść prosto do biura Kim, jednak coś przykuło moją uwagę. Coś, a raczej ktoś. Podeszłam szybkim krokiem w stronę korytarza, gdy ujrzałam Megan obściskującym się z jakimś kolesiem.
- Hej - krzyknęłam na co moja przyjaciółka błyskawicznie odskoczyła od dość wysokiego bruneta
- O hej Lexi - przywitała się ze mną Hill - To jest John, John Fosher - pokazała na mężczyznę koło niej
Przez chwilę nie byłam w stanie nic z siebie wydusić. 'To jest John, John Fosher'. Po mojej głowie chodziło tylko to zdanie.
- Miło mi cię poznać - powiedział zachrypniętym głosem i wyciągnął rękę w moją stronę
Mimo niechęci zrobiłam to samo i lekko potrząsnęłam jego dłonią.
- Mi również - oczywiście. Szczególnie, że przez ciebie moja najlepsza przyjaciółka popadła w narkotyki, a ja musiałam słuchać jej godzinnego płaczu - Megan dużo o tobie opowiadała.
Lexi powinnaś dostać oscara, za najlepszą aktorkę roku.
- Hmm mam nadzieję, że same miłe rzeczy - zaśmiał się - innym razem bym musiał ją zabić - teatralnie przyłożył sobie palec do skroni na znak pistoletu. Brunetka zaczęła się głośno śmiać.
W sumie nie wiem czy to takie śmieszne. Jest zdolny do tego, by zniszczyć kogoś psychicznie, a potem może dojść do samobójstwa. Pora na powiedzeniu tej dziewczynie paru ciekawych rzeczy o tym kolesiu póki będzie za późno.
Ale nie teraz.
- Chętnie bym z wami jeszcze pogadała, ale nie mam czasu i też nie chcę wam przeszkadzać. Miłego dnia - odparłam szybko i czym prędzej podążyłam w stronę gabinetu mojej menadżerki. W między czasie napisałam do Harrego sms czy może po mnie przyjechać. Poprawiłam swoją złotawą sukienkę, do której włożony miałam granatowy top i nie pukając weszłam do środka. Popatrzyła się na mnie właścicielka biura i uśmiechnęła się.
- Alexis słoneczko, mam z tobą do omówienia ważną sprawę - zaczęła, a mnie już mdliło - Nie zajmie ci to długo
- A to nie mogłyśmy pogadać przez telefon ? - spytałam. I tak za często widzę Kim. Nie mam ochoty bez sensownie przychodzić do agencji i słuchać jej irytującego głosu
- Nie, ponieważ musisz podpisać parę rzeczy - tłumaczyła mi, a następnie wyciągnęła z jednej z szuflad swojego biurka kilka kartek - Więc tak - podała mi je - Tu masz umowę. Dotyczy ona współpracy z ASOS. Na razie jest oczywiście ona na okres próbny, ale i to tak dobrze jak na ciebie - powiedziała, na co ja przewróciłam oczami
Na początku naszej współpracy płakałam z powodu jej komentarzy. Lecz po tylu latach pracy z nią jestem do tego przyzwyczajona.
- Okej, podaj długopis - przeglądnęłam tylko szybko umowę. Dobrze wiedziałam, że Kim zrobiła to już wcześniej i nie muszę się o nic martwić. Podpisałam tam gdzie mi kazała - To wszystko ?
Ona tylko lekko skinęła głową, a ja wyszłam. Podążyłam do wyjścia i poczułam ulgę oddychając świeżym powietrzem. Dzisiejszego dnia pogoda była całkiem przyjemna. Nie było za gorąco, a lekki wietrzyk przyjemnie obijał się o moje ciało. Rozglądnęłam się po parkingu, lecz nie widziałam jeszcze Harrego. Nagle coś pociągnęło mnie za łokieć.
- Dobrze wiem, że wiesz kim jestem i dobrze wiem, że planujesz powiedzieć o tym Megan - poczułam wstręt, gdy tylko usłyszałam jego głos. Znacie to uczucie, gdy kogoś nie widzieliście nawet na oczy, ale i tak go nienawidzicie z opowieści innych osób ? Tak. Właśnie to czuję do Fosher'a
- I co ? Zabronisz mi ?! - poczułam przypływ adrenaliny
- Uwierz mi jeśli to zrobisz zamienię twoje życie w jeszcze gorsze piekło niż może ci się zdawać. Chyba nie chcesz skończyć jak twoja przyjaciółeczka ? - spytał obrzydliwie się do mnie uśmiechając
- Mogę w czymś pomóc ? - usłyszałam za sobą głos mojego chłopaka. Odetchnęłam z ulgą. Popatrzyłam na moją rękę, którą nadal trzymał John. Gdy tylko Harry spojrzał na nią wysoki brunet automatycznie ją puścił.
- Nie przestawisz mnie ? - zapytał nagle Fosher. Bezczelny.
- Ym Harry to jest John, John to jest Harry - odparłam zakłopotana, ale próbowałam udawać opanowaną przy zielonookim
Uścisnęli sobie dłonie, a ja czułam między nimi napięcie. Miałam tylko nadzieję, żeby Styles się na niego nie rzucił.
- Lexi widzimy się na sesji - popatrzył na mnie, a ja myślałam, że zakrztuszę się własnym powietrzem
- Jak to ?
- Widzisz przyszedłem dziś do agencji, by podrzucić twojej menadżerce umowę. Domyślam się, że ją podpisałaś. Cóż jestem twoim nowym fotografem. Do zobaczenia - odparł i zaczął iść w kierunku swojego auta, a ja śledziłam go wzrokiem.
- W porządku ? - spytał Harry przywracając mnie na ziemię - Zrobił ci coś ?
- Nie, nie. Jest dobrze - zaprzeczyłam i złapałam się za głowę, gdyż poczułam mrowienie właśnie w tym miejscu
- Na pewno wszystko okej ? Wyglądasz blado - odparł Styles z troską - Jadłaś w ogóle coś dzisiaj ? - moje oczy otworzyły się szeroko, a ból minął
- Tak, proszę wracajmy do domu - Zaczęłam się wykręcać i kierować do samochodu mojego chłopaka
On otworzył mi drzwi do pasażera, gdy po chwili wsiadł od strony kierowcy.
- Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku - powiedział nagle, a ja popatrzyłam się na niego - Tak ogólnie
Tylko lekko się do siebie uśmiechnęłam. Byłam dumna, że mam takiego chłopaka i osobę, która na prawdę się o mnie troszczy. To wspaniałe uczucie. Jestem naprawdę szczęściarą. Mimo tego, że nadal mam jakieś problemy to mając takich ludzi przy sobie jest mi od razu lepiej. A szczególnie tego bruneta z dołeczkami. Jest najcudowniejszą rzeczą jaka do tej pory mi się przytrafiła. Czy ja przypadkiem nie zaczynam coś do niego czuć ?
- Masz ochotę na kolację we dwojga w domu twojego szalenie przystojnego chłopaka? - zaproponował Styles
- Z miłą chęcią - odparłam radością i przybliżyłam się lekko do niego składając mu na policzku delikatny pocałunek.


Jest parę spraw. Po pierwsze zadawajcie nam pytania na asku. Po drugie zapraszamy na nasze wcześniejsze blogi o One Direction i aktualny z Justinem (Pisać w komentarzu jak chcecie link). Po trzecie od dziś zaczęłyśmy prowadzić bloga z nagłówkami i zwiastunami. Chodzi o to, że jak ktoś by chciał na przykład zwiastun do swojego bloga to może tam właśnie złożyć zamówienie. Szczegółów szukajcie na stronie - NAGŁÓWKI I ZWIASTUNY. jakieś pytania ? /Lexi

PRZECZYTAŁEŚ = SKOMENTUJ !!!

12 komentarzy:

  1. Swietny rozdzial <3

    OdpowiedzUsuń
  2. jezu czemu taki krótki? :( wszystko tylko nie John, mam nadzieje że zniknie z ich życia tak szybko jak sie pojawił. Czekam z niecierpliwością na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Historia dwudziestoletniej Ashley Benson, która jak do tej pory nie zaznała w swoim życiu miłości przez co twierdzi, że w samolubnym świecie tylko samolubni wygrywają.
    Przestała ufać, współczuć i przywiązywać się do kogokolwiek. Sama spostrzega życie jako swoistą grę, z której niektórzy muszą odpaść wcześniej niż zamierzają, a ona odrobinę im w tym pomoże, bo jeśli nie, sama zginie, ale w końcu na tym polega jej praca, prawda?
    Jej cechy charakteru, a w szczególności to jak bardzo jest obojętna na innego człowieka sprawiły, że świetnie odnalazła się jako seryjny morderca.
    Wszystko może się jednak zmienić gdy odnajdzie na swej krętej i nietypowej drodze miłość...
    Ale czy jej dotychczasowe życie pozwoli na tak silne uczucie?
    A co gorsza, czy wszyscy wyjdą z tego żywi?
    W ROLACH GŁÓWNYCH:
    Ashley Benson oraz Zayn Malik

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba ten i poprzedni rozdział. Lexi i Leah mają ciekawą historię. Ruda pewnie będzie walczyć o Justina z tą blondynką. Za to Lexi ma problem z tym Joshem. Czekam na następny :*
    ostatni-wdech.blogspot.com
    Ja też prowadzę bloga z zwiastunami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebisty.Spotkanie Lexi z Joshem, nie spodziewałam się tego. Czekam na next.<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile jeszce to epilogu ? Nie , to że mi sie nie podoba czy coś bo NIE ! , ale tak tylko pytam ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętniki Wampirów to niestety nie moja bajka, jednak twoje opowiadanie czytało się bardzo przyjemnie. Nie znam tych postaci więc za bardzo wypowiedzieć się nie mogę, ale masz bardzo fajny styl, nie robisz błędów a rozdział zachęca do przeczytania poprzednich :) Pozdrawiam
    http://wojna-elfow.blogspot.com/
    http://magia-przepowiedni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny, podajcie linki do pozostałych blogów, proszę. ( :

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniaały ♥

    kissed looolaa ;*
    wait for next ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział :) Mi się podoba ;)
    Tylko szkoda że taki krótki :\
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział :D
    Pozdrawiam i życzę weny :3

    Zapraszam do mnie na nowy rozdział
    http://be-your-self-6969.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiałeś się kiedyś co się dziej z człowiekiem, który stracił najważniejszych ludzi w życiu? Jak to jest zostać bez ludzi, którzy opiekowali się tobą całe życie? Jeśli tak, to zapewne wiesz co czuła Alison gdy straciła swoich rodziców. W dniu, kiedy to się stało, wszystko zaczęło tracić sens, a życiem tej dziewczyny rozsypało się jak zbity wazon. Straciła kontakt ze wszystkimi których kochała. Wyniszczona przez chorobę psychiczną Ali, zyskuje nowych członków rodziny i przyjaciół. Ale czy życie jak dawniej jest możliwe? Co pomoże jej wyjść z tego? Czy w momencie kiedy będzie jej się walił świat, jest miejsce na… miłość?
    http://lonelinesswithfrends.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. jak ty to robisz że tak świetnie piszesz? *O*
    A wgl..
    Zostałaś nominowana! :D
    info: http://various-fanfiction.blogspot.com/2013/08/the-versatile-blogger-award.html xx

    OdpowiedzUsuń